Owocne żniwo i głos wiernych

​Posługa kaznodziejska Księży Sercanów od dekad spotyka się z entuzjastycznym przyjęciem, stając się fundamentem duchowego odrodzenia wielu parafii. Archiwa misyjne, tętniące bogatą korespondencją od duchowieństwa i świeckich, są niemym świadkiem wdzięczności za trud włożony w głoszenie Słowa. Listy te to nie tylko podziękowania, ale przede wszystkim żarliwe prośby o kontynuację współpracy – duszpasterze, budując sieć wzajemnego polecenia, uczynili z rekolekcji sercańskich markę rozpoznawalną w całej Polsce. Dzięki temu działalność misyjna Zgromadzenia zyskała niezwykłą dynamikę i powszechne uznanie.

Charyzmat potwierdzony przez Kościół

​Wysoka ranga sercańskiego apostolatu została doceniona na najwyższych szczeblach władz zakonnych. Od historycznej III Kapituły Prowincjalnej w 1959 roku, która powołała stałą grupę misjonarzy, po wizytacje generałów Zgromadzenia – każdy głos potwierdzał jedno: misje krajowe są "owocnym apostolatem, który najpełniej oddaje ducha i charyzmat Sercańskiego powołania".

​Spoglądając na jubileusz 75-lecia obecności w Polsce, widać wyraźnie, że jest to dzieło ze wszech miar Boże. Choć naznaczone ludzką słabością i błędami, to właśnie one stają się paradoksalnym dowodem na to, że Bóg potrafi posłużyć się kruchym narzędziem, by realizować swoje wielkie plany zbawcze.

​To nie nasz sukces, to zwycięstwo Mistrza

​Bogate statystyki i sylwetki wybitnych kaznodziejów nie mogą być postrzegane w kategoriach ludzkiego triumfu. Jeśli w ogóle możemy mówić o sukcesie, jest to wyłączny sukces Boskiego Mistrza. Sercańska misja to pokorne włączenie się w nakaz misyjny Chrystusa: „Idźcie i nauczajcie wszystkie narody”.

​Realizujemy testament ojca Leona Jana Dehona, który nakazał nam ukazywać światu bezmiar miłości Bożego Serca. Dlatego zamiast pychy, w naszych sercach rozbrzmiewa dziękczynne Te Deum, a na ustach pozostaje wyznanie:

​„Słudzy nieużyteczni jesteśmy; wykonaliśmy to, co powinniśmy wykonać” (Łk 17,10).

​Nowe wyzwania: Prorocy Miłości w laickim świecie

​Dokonania przeszłości muszą stać się fundamentem dla przyszłości. W obliczu postępującej laicyzacji i współczesnego odrzucenia Boga – które ojciec Dehon trafnie diagnozował jako brak odpowiedzi na Bożą miłość – stajemy przed zadaniem Nowej Ewangelizacji.

​Zgodnie z apelem św. Jana Pawła II, misjonarze sercańscy są wezwani, by być dla współczesnego człowieka, dotkniętego złem i osamotnieniem, żywym znakiem nadziei. Naszą misją jest bycie „prorokami miłości i sługami pojednania”. To nie tylko zadanie, to nasz duchowy testament i jedyna droga do uleczenia świata orędziem Bożego Serca.